sobota, 2 kwietnia 2011

Wegańskie muffinki kokosowe z żurawiną

Drugi post z rzędu o muffinkach, a co tam, niech będzie. Wariacji na temat słodkich babeczek nigdy dość. 
A skoro już jestem w temacie wariacji, muszę się pochwalić, że byłam wczoraj na fantastycznym koncercie European Union Youth Orchestra. Wciśnięta w fotel nr 8 słuchałam jak moi prawie rówieśnicy, genialnie zmagają się z repertuarem Liszta, Szymanowskiego czy Wagnera, ach co za wspaniałe emocje i jakie szczere przeżywanie muzyki. Polecam czasem otrzepać z siebie mąkę, nakarmić także kulturalnie swoją duszę i posłuchać muzyki, która nie opiera się na powtarzaniu 1 dźwięku :)



Ok, nie wykazałam się kulinarną wirtuozerią, ale stało się i upiekłam je, czego zdecydowanie nie żałuję.

Składniki:
(na ok. 12 sztuk)
2 szklanki mąki
1 płaska łyżka proszku do pieczenia
3 czubate łyżki cukru pudru (może być zwykły cukier)
1 szklanka mleczka kokosowego lub napoju sojowego
1/2 szklanki oliwy z oliwek (lub innego oleju roślinnego)
3 łyżki wiórków kokosowych
3 garście suszonej żurawiny

Wykonanie:
Do jednej miski przesiać mąkę, dodać proszek do pieczenia, cukier puder, wiórki kokosowe, żurawinę i wymieszać. Do drugiej miski wlać mleko i oliwę, wymieszać i dodać do suchych składników. Całość mieszamy niezbyt dokładnie - suche składniki mają być zaledwie wilgotne.
Pieczemy w foremkach przez ok. 20 minut, w temperaturze 200 st  C.
Słodkiego weekendu :)

2 komentarze:

  1. no no... wyglądają apetycznie:) oj no i z kokosem, czyli muszą być dobre.
    a co do koncertu to sama bym się chętnie na taki wybrała;) jest coś pięknego w takiej muzyce...:D
    Marta @ An Interesting Distraction

    OdpowiedzUsuń
  2. Przebój domu, używam jako "przepisu podstawowego", do którego się zawsze odnoszę z różnymi modyfikacjami (np. część mąki zastąpić łychą kakao - do żurawiny, szczególnie nie szatkowanej i bardziej kwaśnawej idealnie pasuje). Tylko ja jem wegańsko w domu, ale wszyscy wolą te muffiny od regularnych.

    OdpowiedzUsuń