czwartek, 8 września 2011

Najlepsze brownie kakaowe

Istnieje pewna zależność pomiędzy pogodą i czekoladą. Im więcej deszczu, tym większą mam ochotę na coś czekoladowego. Upiekłam więc brownie z tego przepisu Holgi, użyłam tylko innej foremki (24x28).






































Składniki:
140 g masła
150 g cukru
80 g gorzkiego kakao dobrej jakości
1/4 łyż. soli
1/2 łyż. ekstraktu z wanilii
2 duże jajka, zimne
65 g mąki pszennej
maliny
Wykonanie:
W misce wymieszać masło, cukier, kakao, sól i rozpuścić w kąpieli wodnej. Mieszamy od czasu do czasu, póki masło się nie roztopi. Zdejmujemy znad pary. Dodać kolejno po jednym jajku i dokładnie wymieszać łyżką. Mieszamy z mąką i wanilią, ale możemy wykonać maksymalnie 40 ruchów łyżką. Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać i piec w 160-170 st. C i piec 25-40 minut, aż się zetnie. Uważać, aby nie wysuszyć ciasta. Przed podaniem dokładnie wystudzić (można chwilkę schłodzić w zamrażarce czy lodówce).



















Zakalcowate niebo w gębie, mmm pycha!

6 komentarzy:

  1. co do tej czekoladowo deszczowej zależności, to ja się całkowicie zgadzam :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie nie upiekłam swojego pierwszego brownie,Twoje wygląda jak najbardziej smakowicie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje brownie wygląda perfekcyjnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogromnie się cieszę.
    Zakalcowate niebo w gębie, racja.
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tą pogodą to sto procent racji. Mogłabym teraz chyba jeść słodycze na wagony. Czekoladę to w jakiś gigantycznych ilościach w ogóle.

    To chyba znak, że pora upiec pierwsze brownie...;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie chyba też jest jakaś zależność pomiędzy zapotrzebowaniem na czekoladę, a pogodą..

    OdpowiedzUsuń