czwartek, 1 września 2011

Tarta z dynią i prażonymi migdałami

Na pierwszy dzień września, pierwsze starcie z dynią. Powiem szczerze, gdybym świętowała dzisiaj powrót do szkoły, na pewno ucztowałabym za pomocą tej tarty. Może w moim przypadku właściwszym powodem do celebrowania jest wolny wrzesień, ale myślę, żeby spróbować tej tarty nikt nie potrzebuje specjalnego powodu.

Pumpkin Tart

Przepis pochodzi z książki 'Ciasta' Michela Roux'a.

Składniki:
Ciasto:
250 g mąki (ja użyłam 125 g zwykłej pszennej i 125 g pełnoziarnistej)
125 g masła, pokrojonego w kostkę, lekko zmiękczonego
1 jajko
1 łyżeczka drobnego cukru
1/2 łyżeczki drobnoziarnistej soli
40 ml zimnej wody

Nadzienie:
300 g obranej dyni bez pestek (miałam nieco większą foremkę, więc użyłam ok.500g)
100 g masła
180 g drobnego cukru
50 g uprażonych migdałów bez skórki
1 żółtko roztrzepane z 1 łyżką mleka

Wykonanie:
Usypać wzgórek z mąki, zrobić w nim wgłębienie. Włożyć w nie masło, wsypać sól, cukier i wbić jajko. Palcami wymieszać i połączyć składniki na gładką masę.
Powoli zagarniać mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję. Wlać wodę, delikatnie połączyć palcami z resztą ciasta.
Wewnętrzną stroną dłoni wyrabiać ciasto, odpychając je od siebie 4-5 razy, aż będzie gładkie.
Utworzyć z niego kulę, owinąć w folię i włożyć do lodówki.

Dynię pokroić w dwucentymetrową kostkę i gotować na parze przez 10-15 minut do miękkości. Wyjąc z parownika. Podgrzać masło na patelni, wrzucić dynię i 120 g cukru. Gotować na średnim ogniu przez 6-7 minut, następnie przełożyć do miski i odstawić do ostudzenia.

Nagrzać piekarnik do temperatury 180 st. C.
Ciasto wyjąc z lodówki i rozwałkować do 2 mm. Wyłożyć nim płytką tortownicę (2,5 cm) o średnicy 20 cm. Nakłuć ciasto, następnie równomiernie rozłożyć na nim dynię. Pozostałe ciasto rozwałkować na długość 20 cm i pociąć na paski. Ułożyć z nich kratkę na dyni. Lekko posmarować żółtkiem roztrzepanym z mlekiem.
Piec przez 40 min na złoto.

Migdały i pozostały cukier zmiksować na drobne kawałeczki, i po upieczeniu tarty posypać nimi wierzch.

BON APPÉTIT! :)

10 komentarzy:

  1. Robiłam tę tartę :) Tyle że ja dodatkowo profilaktycznie zapiekłam wcześniej sam spód przed nałożeniem nadzienia (mój piekarnik bywa kapryśny), następnie rozsmarowałam trochę dżemu morelowego, a dopiero potem nałożyłam dynię. Przypomniałaś mi o tym przepisie :) Potwierdzam, że tarta jest bardzo smaczna!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja sobie zapisalam do zrobienia, bo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak, Michael wie, co dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prażone migdały zawsze i wszędzie, przepisy Rouxa - to samo, no nad dynią mogłabym pomyśleć, bo jesteśmy razem w fazie oswajania :D
    Ale tarta piękna!

    OdpowiedzUsuń
  5. ale śliczna, taka słoneczna

    OdpowiedzUsuń
  6. Mirabelka, świetny pomysł z dodaniem dżemu morelowego! :)

    Flowerek, mam nadzieje, że pochwalisz się efektami :)

    Małgo, to prawda! Wypróbowałam już kilka przepisów z jego książki i wszystkie są genialne.

    Arven, życzę zatem owocnego oswajania się z dynią, to całkiem przyjazne warzywo :)

    Kaś, Łyżka, dziękuję bardzo mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna tarta, teraz tylko czekam az dynia sie u mnie pojawi:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do ciasta wbijam całe jajko czy tylko żółtko? ;)

    OdpowiedzUsuń