piątek, 6 lutego 2015

Łódzka Strefa Gastronomiczna #Przędza

Przędza #3

Po swoim pierwszym szkoleniu baristyczym, cały czas mam poczucie, że jestem raczkującym dzieckiem w świecie kawy, które dopiero go poznaje. Totalnie wkręciłam się w temat i chłonę każdą porcję wiedzy. Naturalnie zwracam większą uwagę na to co piję, próbuję nowych smaków i uważnie obserwuję ludzi, którzy z kawą pracują. Odkąd wybiłam sobie z głowy jakże mylne przekonanie, że kawa smakuje asfalt, otworzył się przede mną nowy wymiar i całe mnóstwo smaków do poznania.

Jeśli jesteście równie ciekawi to zapraszam was do Przędzy, miejsca gdzie kawa gra główną rolę, a pasja wręcz unosi się w powietrzu!

Przędza #5

Mimo rosnącej popularności kawy parzonej metodami alternatywnymi, w Łodzi miejsc gdzie takiej kawy można skosztować jest niewiele. Kawiarnia o której dziś piszę, jest jedną z dwóch i zdecydowanie warto do niej zajrzeć. Dlaczego?

Przekraczając próg Przędzy, oprócz zapachu kawy wita nas luźna, przyjacielska atmosfera. Bez spinki, bez nadęcia. Rozmawiam z baristą jakby był moim dobrym znajomym. Nie bójcie się zagadać! Piotr którego widzicie na zdjęciu, to kopalnia wiedzy i niesamowity entuzjasta. Opowie wam o ziarnach i parzeniu w najdrobniejszych szczegółach, a jakby tego było mało jeszcze zachęci żeby powąchać i popatrzeć na cały proces.

Przędza #2

Dlatego tak bardzo lubię Przędzę i nierzadko zdarza mi się wysiąść kilka przystanków przed domem, żeby wpaść do nich na kawę.

Jakiej kawy się napijemy? Z różnych zakątków świata, jest to zawsze speciality coffee pochodząca zarówno z polskich mikropalarni, jak i np. skandynawskich. Każda torebeczka kawy jest dokładnie opisana, z której konkretnie plantacji pochodzi, jaka była wysokość upraw czy też jaka była metoda obróbki.
Oprócz alternatyw, napijemy się również świetnej kawy z ekspresu ciśnieniowego. Klasycznego espresso lub cappuccino. Za które swoją drogą Przędza w 2014 roku zgarnęła pierwsze miejsce podczas Festiwalu Kawy. Jest też kilka zwariowanych latte machiatto, na widok których zawsze burczy mi w brzuchu.

À propos, jeśli będziecie głodni, polecam wam przepyszną gigantyczną bruschettę z pomidorami, mozzarellą i rukolą, pyszka!

Przędza #6

Przędza #4


Przędza #7

Przędza #1

Przędza #8

Przędza,
Łódź, Piotrkowska 107
facebook

3 komentarze:

  1. Chcę tam pojechać, a w ogóle to nigdy nie byłam w Łodzi O.o zamierzam jednak nadrobić miastowe zaległości ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. byłam ostatnio z przyjacielem (de facto po street foodzie, znalazłam siłę!), nie mogłam się napatrzeć na sposób zaparzania herbaty. nie wiedziałam że mają tam takie cuda do przekąszenia... więc na pewno wrócę :)

    OdpowiedzUsuń